Obśmialiśmy się jak norki J
Widok Mariusza kłócącego się z tambylcami przyprawiał nas o łzy ;)
Kilka razy negocjacje były zrywane, po to tylko, żeby móc powrócić do kolejnych kłótni J
Na koniec Mariusz dostał prezent od jednego z nich za dobre prowadzenie negocjacji!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz